Opinie

Zamknij
W ostatnim czasie rozgorzała dyskusja o przyszłości terenów położonych przy granicy Sopotu i Gdańska. Wszystko za sprawą projektu nowego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, który może otworzyć drogę do zmian w zagospodarowaniu fragmentu Rodzinnych Ogrodów Działkowych „Oaza”. Dla miasta to element porządkowania przestrzeni i przygotowania obszaru pod nowe funkcje. Dla części mieszkańców sygnał alarmowy i początek walki o zachowanie zielonej enklawy z wieloletnią historią.
Kiedy myślisz "Sopot", widzisz molo, luksusowe apartamenty po 25 tysięcy za metr i tętniący życiem Monciak. Kiedy myślisz "Reda", wyobrażasz sobie aquapark, zakorkowane ulice i dynamicznie rosnącą sypialnię Trójmiasta. Tymczasem twarde dane statystyczne nie pozostawiają złudzeń. Demograficznie, perła Bałtyku właśnie zrównuje się wagą z Redą. Gdybyśmy zabrali Sopotowi dostęp do morza, zostałoby z niego zaledwie prowincjonalne miasteczko. Dlaczego? Reda ma szanse rozwoju i je wykorzystuje. A Sopot?
W środku tygodnia poza sezonem letnim centralne ulice Sopotu notują drastyczny spadek odwiedzających. Dynamikę popularnego miasta nad morzem utrzymuje za to gdyński Bulwar Nadmorski. Według niektórych mieszkańców, takie zmiany są szokujące. Przypominają, że jeszcze kilka lat temu to w kurorcie narzekano na nadmiar imprezujących.
Z Adamem Gilem, radnym Sopotu, kierownikiem Krytej Pływalni przy ul. Haffnera oraz laureatem plebiscytu na najpopularniejszego samorządowca, rozmawia Przemysław Szczygieł.
Marcowe podwyżki cen biletów kolejowych na Pomorzu wywołały szeroką dyskusję wśród mieszkańców Trójmiasta. Najbardziej odczuwalne są wzrosty cen biletów miesięcznych, z których korzystają osoby codziennie dojeżdżające do pracy, szkół i uczelni, oraz biletów jednorazowych na krótkich odcinkach. Czy droższe przejazdy SKM mogą wpłynąć na transport w Sopocie? Czy miasto ma narzędzia, by zachęcić mieszkańców do komunikacji publicznej mimo rosnących cen?
Jod, słońce, szum fal i... chmura gęstego, tytoniowego dymu na do widzenia. Problem palaczy gromadzących się przy wąskich wejściach na sopockie plaże powraca wraz z pierwszymi promieniami wiosennego słońca.
Dojazd z Warszawy nad Bałtyk w najbliższym czasie może skrócić się nawet o 1-2 godziny. Rozbudowa dróg ekspresowych może sprzyjać większemu zainteresowaniu wypoczynkiem nad morzem. Krótszy czas dojazdu ułatwia zarówno częstsze wyjazdy, jak i zmienia sposób planowania urlopów.
W marcu przejazd rowerem przez sopockie molo oraz Plac Przyjaciół Sopotu jest zgodny z prawem, jednak kierujący jednośladami mają bezwzględny obowiązek dostosowania prędkości do ruchu pieszego. Pod naszym postem z nagraniem jadącego rowerzysty pojawiło się sporo komentarzy, w których użytkownicy wskazują na skutki braku ostrożności w strefach współdzielonych.
"Kolejna kultowa restauracja zamknięta", "Znany lokal kończy działalność", "Gastronomia nie wytrzymała". Takie nagłówki widzimy dziś regularnie. W Trójmieście, w Warszawie, w Krakowie i w wielu mniejszych miastach. Co ciekawe, jeszcze niedawno największą popularnością w Trójmieście cieszyły się artykuły o nowo powstających lokalach. Były listy otwarć, zestawienia „co nowego na mapie miasta”, ekscytacja świeżymi konceptami. Dziś równie chętnie klikamy zestawienia miejsc, które właśnie się zamknęły.
Wprowadzony system kaucyjny miał być ekologicznym przełomem, jednak w rzeczywistości generuje wyzwania logistyczne. Zamiast płynnego procesu zwrotu, konsumenci mierzą się z awariami butelkomatów, wydłużonym czasem obsługi przy kasach i gromadzeniem papierowych bonów.
Do redakcji Dzień Dobry Sopot napisał pan Krzysztof, mieszkaniec pogranicza Gdyni i Sopotu, który zwraca uwagę na problem, o którym w Trójmieście mówi się za rzadko. Uciążliwe są nie tylko wysokie ceny komunikacji miejskiej, ale też zasady przyznawania ulg osobom z niepełnosprawnościami.
Czy Sopot przeżywa kryzys, czy właśnie odzyskuje swoją tożsamość? Dyskusja, która rozgorzała w ostatnich dniach na jednym z lokalnych forów, dowodzi jednego: o przyszłości nadmorskiego kurortu sopocianie potrafią spierać się niezwykle gorąco. Jedni wieszczą, że miasto pustoszeje; inni odetchnęli z ulgą, bo wreszcie mogą tu normalnie żyć.
Zrobiło się cieplej i na ulicach pojawiło się więcej rowerów oraz hulajnóg. Niestety, oznacza to również więcej niebezpiecznych sytuacji. Nasi czytelnicy zgłaszają problemy z zachowaniem kierujących, głównie na przejściach dla pieszych i chodnikach.
Władze Sopotu zamierzają wprowadzić najdroższą w Trójmieście, weekendową strefę płatnego parkowania. Mieszkańcy ulic wyłączonych z nowego rygoru ostrzegają, że kierowcy uciekający przed wysokimi opłatami całkowicie zablokują ich okolice.
Od marca 2026 roku pasażerowie Szybkiej Kolei Miejskiej w Trójmieście muszą mierzyć się z nową rzeczywistością taryfową. Za najkrótszy, często zaledwie kilkuminutowy przejazd (do 6 km), przychodzi nam zapłacić 7,00 zł. Choć kwota ta na pierwszy rzut oka może wydawać się niska w porównaniu z ceną kawy w sieciówce, po zestawieniu jej z siłą nabywczą portfela i cenami w innych światowych metropoliach, obraz staje się znacznie mniej optymistyczny.